Menu
Zamknij

Na biegówki w Tatry i Gorce

Każdej śnieżnej zimy na narciarzy biegowych czeka tu ponad 70 km ratrakowanych tras.
Do tego niezliczone możliwości niespiesznych wędrówek na specjalnych biegówkach backcountry. A w bonusie: przepiękne widoki z prawie każdej trasy.


Jego wysokość – Turbacz na biegówkach

Choć nie ma w sobie nic ze strzelistej magii Tatr, to zalesione pasmo Gorców świetnie się nadaje do biegania na nartach. Na najwyższy szczyt wiodą zachwycające, ale też wymagające kondycyjnie trasy. Najbardziej znana i najlepiej utrzymana nosi nazwę Śladami Olimpijczyków i z wioski Obidowa biegnie łagodnie Doliną Lepietnicy (dzięki mikroklimatowi długo utrzymuje się w niej śnieg), by po 4 km zacząć wspinać się aż do samego schroniska na Turbaczu. Ach, spróbujcie, jak smakują rarytasy schroniskowej kuchni, gdy po 11 km i 570 m przewyższenia dotrze się do celu.

na biegówki trasy turbacz

Nie jest to jednak jedyna droga, z Obidowej poprowadzono dwa nowe warianty (obydwa bardzo wymagające), a w planach są kolejne, m.in. z Waksmundu położonego po drugiej stronie Turbacza. Wszystko wskazuje na to, że za kilka lat to właśnie w Gorcach będzie biło biegówkowe serce tej części Polski. Już teraz w słoneczny weekend panorama z Turbacza przyciąga rzesze miłośników biegówek, a mniej doświadczeni, wpatrzeni w ośnieżone tatrzańskie szczyty, zapominają na moment o strachu przed zjazdem. Przy wejściu na trasę w Obidowej działa wypożyczalnia sprzętu, można się też rozgrzać herbatą i posilić wypiekami żony właściciela. Od zeszłego sezonu odbywają się tu jedne z najtrudniejszych zawodów – Turbacz Cross Country.


Biegówki w Białce Tatrzańskiej – dla nocnych marków

Tym, którzy wolą pospać do południa lub są nienasyceni biegówkowymi rozrywkami, przychodzą z pomocą oświetlone po zmroku trasy między Jankulakowskim Wierchem a Kotelnicą Białczańską. Za dnia, przy ładnej pogodzie, z trasy roztaczają się widoki na prawie całe Tatry – od strzelistych słowackich przez charakterystyczne Bielskie po nasze polskie szczyty.

na biegówki trasy białka tatrzańska kotelnica

Pięć pętelek od 1 do 4,5 km jest sztucznie śnieżonych, co okazuje się na wagę złota, zwłaszcza podczas słabszej zimy lub na jej koniec, gdy gdzie indziej nie ma już śniegu. Trochę gorzej wypada rozpoczęcie sezonu; jest to przede wszystkim ośrodek zjazdowy, trasy biegowe śnieżone są więc na samym końcu. Na miejscu działa wypożyczalnia sprzętu biegowego, można skorzystać z pomocy instruktora. Niemal bezpośrednio po biegówkach można wskoczyć do basenów termalnych Bania, które znajdują się u podnóża stoków.


Kościelisko na biegówkach i z klimatem

Bez wątpienia najpopularniejsze trasy biegowe u stóp Tatr. Dwie pętle (5 i 10 km) poprowadzono na Polanie Chotarz, gdzie stawiającym pierwsze kroki towarzyszy drzemiący Giewont. Wśród górali krąży ponoć legenda, że przebudzi się wtedy, gdy na trasie pojawi się narciarski antytalent.

na biegówki trasy kościelisko

Szlaki na dobrą zimę

Przy dobrych warunkach śniegowych warto wybrać się choć raz na trasę w Zębie – na wysokości Gubałówki, poza zabudowaniami, widokowo konkuruje z Turbaczem (to jedna z najwyżej położonych miejscowości w Polsce). Kto zaś będzie chciał odetchnąć od podbiegów i zjazdów, w Nowym Targu znajdzie 15-kilometrową, niemal płaską trasę, która biegnie przez lotnisko i wokół torfowiskowego Rezerwatu Bór na Czerwonem. Na początku lutego odbywają się tu największe w Małopolsce zawody, czyli Bieg Podhalański. W stolicy Podhala przygotowywana jest również licząca 5,5 km trasa w Borze Kombinackim. Zakopane z kolei, oprócz bardzo łatwej 3-kilometrowej pętelki na Równi Krupowej, czyli zabytkowej łące w samym centrum miasta, oferuje także dwie trasy wyczynowe zlokalizowane w okolicy kompleksu skoczni narciarskich, wtulone w zalesione regle. Tu jednak trzeba już pewnie czuć się na biegówkach, bo ostre zakręty, strome zjazdy i wymagające podbiegi mogą mocno dać się we znaki.


Trasy backcountry, czyli przygoda poza szlakiem 

Polubicie backcountry, jeśli kuszą was wędrówki przez śnieżne bezdroża. To takie trochę szersze biegówki, które zapewniają lepszą przyczepność podczas podchodzenia i sterowność na zjazdach. Od skiturów różni je brak możliwości wpięcia pięty w wiązanie na zjazd i przeznaczenie na nieco inne tereny. Innymi słowy: backcountrowcy kończą tam, gdzie dla skiturowców zaczyna się zabawa.Więcej informacji w obszernym Kompendium wiedzy o narciarstwie backcountry na blogu Biegówki pod Tatrami. 

Gdzie jeździć na nartach backcountry?

Serce polskiego backcountry bije w Beskidzie Wyspowym. Dość łagodnie pofałdowany, z licznymi polanami pozwalającymi na bezpieczne zjazdy, daje możliwość wędrówek licznymi wariantami. Co więcej, w Dobrej mieści się jedna z niewielu w Polsce wypożyczalni sprzętu backcountry, której właściciele – Karolina i Tomek – organizują popularne Drapy, czyli wspólne rajdy na backcountry. To za ich przyczyną powstała też mapa zimowego Beskidu Wyspowego. Więcej informacji: zimowybeskidwyspowy.pl

Na backcountry warto wybrać się też w Beskid Niski, który słynie m.in. z wyjątkowo śnieżnego mikroklimatu i to mimo niewielkiej wysokości nad poziomem morza. Warto przyjechać tu zwłaszcza na odbywający się w lutym rajd „Pięćdziesiątka bez setki” i „Dwudziestkapiątka bez setki”, odpowiednio na 50 km i 25 km. Brakująca setka czeka wieczorem na stole w wyjątkowo gościnnym Gościńcu Banica. Więcej informacji: snieznetrasy.pl

 

Mapa